Wiara, która ożywia. Obecność, która zostaje.”
Oratoriada w Ostrowie Wielkopolskim

Są takie wydarzenia, które przypominają nam bardzo prosto i bardzo konkretnie, kim jesteśmy jako Salezjanie Współpracownicy. Nie przez definicje, ale przez doświadczenie. Przez bycie razem z młodymi.

Taka była Oratoriada w dniach 17–19 kwietnia w Szkole Sióstr Salezjanek w Ostrowie Wielkopolskim – pod hasłem: „wiara ożywia”. I rzeczywiście – ożywiała. W relacjach, w służbie, w Eucharystii.

Zwyczajność, która staje się miejscem Boga

Od pierwszych chwil było widać, że to nie będzie wydarzenie „na pokaz”, ale spotkanie życia. Takiego, o którym mówiła Marta Budzeń:

„Powołani do zwyczajnego życia… które Bóg ma w trybie premium.”

Bo wszystko działo się w zwyczajności: przygotowywanie posiłków, rozmowy między punktami programu, śmiech, zmęczenie… i obecność.

I właśnie ta zwyczajność była przestrzenią działania Boga.

Służba, która staje się towarzyszeniem

Jako Salezjanie Współpracownicy zostaliśmy zaproszeni do bardzo konkretnej posługi. Jak podkreśla Natalia Tarnogrodzka:

„W dniach 17–19/04 (…) odbyła się oratoriada pod hasłem ‘wiara ożywia’, a jej tematem przewodnim była Eucharystia.”

I dalej:

„Podczas tego wydarzenia grupa Salezjanów Współpracowników miała okazję służyć młodzieży swoją pracą podczas posiłków oraz grilla.”

Ale to nie była tylko organizacja zaplecza. To było coś więcej:

„Pomiędzy przygotowywaniem posiłków mieliśmy również okazję asystować młodzieży podczas innych punktów programu.”

To właśnie tam rodziły się najważniejsze rzeczy – relacje, rozmowy, zaufanie.

Bo – jak przypominała Marta:

„To człowiek, który mówi: ‘Nie jestem idealny… ale jestem dostępny.’”

Spotkanie, które było świadectwem

Sobotnia konferencja była momentem szczególnym. Nie wykładem, ale spotkaniem.

Marta – z charakterystyczną salezjańską lekkością – mówiła:

„Bóg ma bardzo specyficzne poczucie humoru… bo powołuje ludzi takich jak my. Czyli… normalnych.”

I dalej:

„Bycie Salezjaninem Współpracownikiem to nie jest klub wybranych geniuszy duchowych (…) To jest styl życia.”

Styl życia, który – jak dodała:

„próbujesz kochać Boga… nie tylko w kościele, ale też w poniedziałek rano.”

Co ważne, młodzi nie byli tylko słuchaczami. Jak zauważa Natalia:

„W sobotę przez członków SSW została również poprowadzona krótka konferencja, podczas której młodzież miała okazję usłyszeć informacje o Stowarzyszeniu, ale również zabrać głos i wskazać miejsca zaangażowania dla SSW.”

To był prawdziwy dialog. Salezjański. Żywy.

Wspólnota, która karmi – sercem i… słodkościami

W posługę zaangażowanych było 6 osób: aspiranci Agnieszka i Adam Biadała oraz Salezjanie Współpracownicy: Marta Budzeń, Kamila Radożycka, Agata Kołakowska i Natalia Tarnogrodzka. Obecni byli także wolontariusze związani z SSW.

W tę wspólnotę dobra pięknie wpisały się także Centra Lokalne z Ostrowa Wielkopolskiego i Grabowa nad Prosną. Dzięki nim młodzi mogli doświadczyć bardzo konkretnej troski – słodkości podczas grilla i świeżych bułek na śniadania.

Bo duch salezjański – jak przypominała Marta – to:

„radość zamiast marudzenia, obecność zamiast wykładów, serce zamiast tabelki ‘kto ma rację’.”

I właśnie to „serce” było czuć w każdym geście.

Eucharystia – źródło i szczyt

Kulminacyjnym momentem była nocna Eucharystia.

Jak podkreśla Natalia:

„Kulminacyjnym momentem była Eucharystia, która odbyła się w nocy z soboty na niedzielę – tę część współtworzyliśmy z młodzieżą przez pomoc przy scholi, w miarę naszych możliwości.”

To był moment jedności. Ciszy. Spotkania z Tym, który naprawdę ożywia.

Wdzięczność, która zostaje

W tym wszystkim jest coś, co trudno opisać jednym zdaniem – wdzięczność.

Wdzięczność za to, że jako Salezjanie Współpracownicy możemy być częścią takich wydarzeń. Że możemy być blisko młodych. Że możemy służyć.

Jak podsumowuje Natalia:

„Był to dobry czas, pełen ubogacających rozmów, zmęczenia, ale również zadowolenia z pracy którą możemy towarzyszyć naszym wychowankom.”

A Marta zostawia nas z myślą, która wybrzmiewa jeszcze długo po zakończeniu Oratoriady:

„Powołanie Salezjanina Współpracownika to nie jest ‘dodatek do życia’. To sposób życia.”

I jeszcze:

„Nie trzeba być wielkim, żeby robić wielkie dobro. Trzeba tylko być dostępnym.”

Bo właśnie to wydarzyło się w Ostrowie Wielkopolskim.

Byliśmy.
Służyliśmy.
Towarzyszyliśmy.

I z radością możemy powiedzieć –
że wiara naprawdę ożywia.

Oprac. Agata K. Kołakowska, Marta Budzeń, Natalia Tarnogradzka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

© SSW Wrocław. All Rights Reserved.