Święta, która nauczyła Rodzinę Salezjańską czułości wychowawczej

3 maja Rodzina Salezjańska zatrzymuje się przy postaci Święta Maria Dominika Mazzarello – kobiety prostej, niezwykle pracowitej, a jednocześnie duchowo mocnej jak skała. Dla Salezjanów Współpracowników nie jest ona jedynie „świętą salezjanką”, ale współtwórczynią tego samego charyzmatu, którym żyjemy na co dzień w naszych rodzinach, wspólnotach i środowiskach wychowawczych. Jej historia pokazuje, że duch ks. Bosko nigdy nie był projektem jednego człowieka. Od początku był doświadczeniem wspólnoty, współpracy i wzajemnego uzupełniania się powołań.

Maria Dominika urodziła się 9 maja 1837 roku w Mornese, niewielkiej miejscowości w Piemoncie. Pochodziła z rodziny ubogiej, ale głęboko wierzącej. Od najmłodszych lat pracowała przy winoroślach razem z ojcem. Wspomnienia mieszkańców Mornese podkreślają jej niezwykłą siłę fizyczną, pracowitość i odpowiedzialność. Była kobietą konkretną, zdecydowaną i praktyczną – bardzo „po salezjańsku”. Nie ukończyła wielkich szkół, ale posiadała mądrość życia, którą później zachwycał się sam ks. Bosko.

W wieku młodzieńczym włączyła się w działalność Stowarzyszenia Córek Maryi Niepokalanej, prowadzonego przez ks. Dominika Pestarino. To właśnie tam dojrzewało jej serce wychowawczyni. Odwiedzała chorych, pomagała dziewczętom, angażowała się w życie parafii. Już wtedy widać było w niej tę intuicję, która później stanie się jednym z filarów duchowości Córek Maryi Wspomożycielki: wychowywać przez obecność, dobroć i rodzinność.

Przełomowym momentem okazała się epidemia tyfusu. Maria Dominika zaraziła się podczas opieki nad chorymi. Przeżyła, ale jej organizm został bardzo osłabiony. Nie mogła już pracować fizycznie tak jak dawniej. I właśnie wtedy rozpoczęła się nowa droga. W salezjańskiej historii często podkreśla się, że Bóg potrafi przemienić ludzką słabość w misję. Tak było również z „Maìn” – bo tak nazywali ją bliscy.

Po chorobie razem z przyjaciółką Petronillą otworzyła pracownię krawiecką dla dziewcząt. Nie chodziło jednak wyłącznie o naukę zawodu. Było to prawdziwe salezjańskie oratorium dla dziewcząt: miejsce modlitwy, pracy, radości i wzrastania. Wiele źródeł podkreśla, że zanim Maria Dominika spotkała ks. Bosko, już intuicyjnie realizowała podobny styl wychowawczy wobec dziewcząt, jaki on prowadził wobec chłopców w Turynie.

Pierwsze spotkanie z ks. Bosko miało miejsce w 1864 roku. Według przekazów Maria Dominika miała powiedzieć po tym spotkaniu: „Ks. Bosko to święty, a ja to czuję”. To zdanie stało się czymś więcej niż emocjonalnym zachwytem. Ona naprawdę rozpoznała w nim człowieka Boga i odczytała wspólnotę charyzmatu. Ks. Bosko z kolei dostrzegł w młodej kobiecie z Mornese niezwykły potencjał duchowy i pedagogiczny. Nie szukał osoby wykształconej czy wpływowej. Szukał serca zdolnego kochać młodych.

5 sierpnia 1872 roku powstał Instytut Córek Maryi Wspomożycielki – Sióstr Salezjanek. Ks. Bosko chciał, aby żeńska gałąź Rodziny Salezjańskiej była „żywym pomnikiem wdzięczności Maryi Wspomożycielce”. Na pierwszą przełożoną wybrał właśnie Marię Dominikę Mazzarello. To wydarzenie ma ogromne znaczenie także dla Salezjanów Współpracowników, ponieważ pokazuje, że charyzmat salezjański od samego początku był budowany wspólnie przez osoby świeckie, kapłanów i kobiety konsekrowane. Nie był dziełem jednego stanu życia, lecz wspólnotą powołań zjednoczonych misją ratowania młodzieży.

Dla Stowarzyszenia Salezjanów Współpracowników postać św. Marii Dominiki pozostaje niezwykle aktualna. Uczy ona przede wszystkim duchowości codzienności. Nie tworzyła wielkich traktatów. Nie była znaną mówczynią. Świętość realizowała poprzez zwyczajność: pogodę ducha, pracowitość, troskę o młodych i głębokie życie sakramentalne. To bardzo bliskie powołaniu Salezjanina Współpracownika, który przecież żyje duchowością apostolską pośród codziennych obowiązków rodzinnych i zawodowych.

Ciekawostką jest fakt, że Maria Dominika bardzo często podpisywała swoje listy niezwykle prostym i ciepłym stylem. Nie używała wzniosłego języka. Jej korespondencja pokazuje kobietę konkretną, serdeczną i matczyną. W listach do sióstr często powracały słowa: „Bądźcie pokorne”, „Kochajcie młodzież”, „Nie traćcie radości”. Ta prostota do dziś jest jednym z najbardziej charakterystycznych rysów duchowości salezjańskiej kobiet.

Warto zauważyć, że współpraca między Salezjanami Współpracownikami a Siostrami Salezjankami ma swoje głębokie korzenie właśnie w doświadczeniu Mornese. Tam nie budowano dzieła „obok siebie”, ale „razem”. Wspólna misja wobec młodzieży, obecność pośród ubogich, duch rodzinny i odpowiedzialność świeckich za wychowanie były czymś naturalnym. Św. Maria Dominika doskonale rozumiała, że młody człowiek potrzebuje nie tylko nauczyciela, ale domu, który wychowuje. Dlatego w jej stylu wychowawczym tak mocno obecne były relacje, serdeczność i klimat rodzinności.

Dziś, kiedy wiele wspólnot SSW współpracuje z Siostrami Salezjankami w szkołach, oratoriach, świetlicach, parafiach czy dziełach wychowawczych, warto odkrywać na nowo, że nie jest to jedynie „praktyczna współpraca organizacyjna”. To wspólne dziedzictwo duchowe. Św. Maria Dominika przypomina nam, że Rodzina Salezjańska rozwija się tam, gdzie jest wzajemne zaufanie, prostota i wspólna troska o młodych.

Pod koniec życia zgromadzenie rozwijało się niezwykle dynamicznie. W chwili śmierci Marii Dominiki w 1881 roku Córki Maryi Wspomożycielki były już obecne nie tylko we Włoszech, ale także we Francji oraz na misjach w Ameryce Południowej. Sama święta zmarła mając zaledwie 44 lata. Pozostawiła jednak duchowość, która do dziś inspiruje tysiące kobiet i całe środowiska wychowawcze Rodziny Salezjańskiej.

Papież Pius XII kanonizował ją 24 czerwca 1951 roku. Dziś Kościół widzi w niej nie tylko współzałożycielkę zgromadzenia, ale wielką wychowawczynię chrześcijańską. Dla nas, Salezjanów Współpracowników, pozostaje ona przypomnieniem, że świętość rodzi się w codziennym „tak” wypowiadanym Bogu pośród zwykłej pracy, troski o rodzinę i obecności przy młodych.

Św. Maria Dominika Mazzarello pokazuje, że można być jednocześnie kobietą silną i czułą, konkretną i głęboko mistyczną, prostą i duchowo wielką. A przede wszystkim przypomina, że w duchowości salezjańskiej najważniejsze dzieła zaczynają się od serca otwartego na Boga i młodego człowieka.

Źródła i literatura

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *