maj 2025 - PRZESŁANIE PRZEŁOŻONEGO GENERALNEGO ks. Fabio Attard SDB

„Warto powiedzieć «tak», gdy Pan puka – bez względu na cenę!” – to zdanie staje się kluczem do całego przesłania ks. Fabio Attarda SDB, nowego Przełożonego Generalnego Salezjanów Księdza Bosko.

To tekst niezwykle osobisty, pełen duchowej głębi, który poruszy każdego, kto nosi w sercu pytania o swoje miejsce w Kościele i świecie. Szczególnie polecam go osobom rozeznającym powołanie – nie tylko do Stowarzyszenia Salezjanów Współpracowników, ale też do innych gałęzi Rodziny Salezjańskiej czy szerzej: do życia oddanego służbie młodym i ubogim.

To świadectwo pokazuje, że odpowiedź na Boże wezwanie nie zawsze przychodzi łatwo – ale że właśnie w zaufaniu, prostocie i bliskości z drugim człowiekiem rodzi się prawdziwa radość Ewangelii.

Poniżej przedstawiamy tłumaczenie na język polski Przesłania, w języku angielskim można przeczytać >>TUTAJ<<

ks. Fabio Attard SDB

PRZESŁANIE PRZEŁOŻONEGO GENERALNEGO ks. Fabio Attard SDB

GDY PAN PUKA

Jeden ze Współbraci powiedział mi: „Ojcze, potrzebujemy tylko Twojej bliskości, Twojego słuchania i Twojej modlitwy. To nas pociesza, dodaje odwagi, daje siłę i nadzieję, byśmy mogli dalej służyć młodym – ubogim i poranionym, zalęknionym i przerażonym!”

25 marca 2025 roku Kościół obchodził uroczystość Zwiastowania Pańskiego – objawienia Maryi przez Archanioła Gabriela. To jedna z najważniejszych uroczystości naszej wiary chrześcijańskiej. W tym dniu wspominamy Bożą inicjatywę, by stać się częścią ludzkiej historii, którą sam stworzył. Tego dnia, podczas Mszy Świętej, odmawiamy Credo, a kiedy wyznajemy, że Syn Boży stał się Człowiekiem, klękamy – jako wyraz czci wobec tej zdumiewającej Bożej inicjatywy, wobec której nie sposób inaczej zareagować, jak tylko upaść na kolana.

W doświadczeniu zwiastowania Maryja odczuwa lęk: „Nie bój się, Maryjo” – mówi do Niej Anioł. Po wyrażeniu swojej wątpliwości i otrzymaniu zapewnienia, że to Boży plan względem Niej, Maryja odpowiada prostym zdaniem, które po dziś dzień pozostaje dla nas przypomnieniem i zaproszeniem. Maryja, Błogosławiona między niewiastami, mówi jedynie: „Niech mi się stanie według słowa Twego.”

Tego właśnie 25 marca Pan zapukał do drzwi mojego serca poprzez wezwanie, które skierowali do mnie Bracia podczas Kapituły Generalnej XXIX. Poprosili mnie, bym przyjął misję Przełożonego Generalnego Towarzystwa Świętego Franciszka Salezego – Salezjanów Księdza Bosko. Wyznaję, że w tamtym momencie poczułem ciężar tej propozycji i przeżyłem chwile głębokiego niepokoju, ponieważ to, o co prosił mnie Pan, nie było czymś błahym. Rzecz w tym, że gdy przychodzi wezwanie, jako wierzący wchodzimy w przestrzeń sacrum – miejsce, gdzie wyraźnie odczuwamy, że to On wychodzi z inicjatywą. A droga, która się przed nami otwiera, to całkowite powierzenie się Bożym dłoniom – bez żadnych „ale” czy „jeśli”. Oczywiście, to nigdy nie jest łatwe.

„Zobaczysz, jak działa Pan”

W tych pierwszych tygodniach nie przestawałem – jak Maryja – zadawać sobie pytania: „Co to wszystko ma znaczyć?” I wtedy zaczęły do mnie powracać słowa jednego z moich Inspektorów: „Gdy Pan powołuje, to On sam przejmuje inicjatywę; to, co się wydarzy, zależy od Niego. Ty po prostu bądź gotów i dyspozycyjny. Zobaczysz, jak działa Pan.”

W świetle tego osobistego, ale jednocześnie głęboko wspólnotowego doświadczenia – bo dotyczy ono nie tylko mnie, ale całej naszej Rodziny Salezjańskiej – natychmiast zwróciłem się do moich Drogich Współbraci Salezjanów. Od pierwszej chwili prosiłem ich, by towarzyszyli mi modlitwą, bliskością i wsparciem.

Muszę przyznać, że już w tych pierwszych dniach zdaję sobie sprawę, że ta misja musi być inspirowana postawą Maryi. Ona, zaraz po zwiastowaniu Anioła, wyruszyła, by służyć swojej krewnej Elżbiecie. I ja również wyruszyłem – by służyć moim Współbraciom, by ich słuchać, dzielić z nimi życie i zapewniać ich o bliskości całego Zgromadzenia, szczególnie tych, którzy żyją w kontekstach wojny, konfliktów i skrajnego ubóstwa.

Głęboko poruszyły mnie słowa jednego z Inspektorów, który razem ze swoimi Współbraćmi przeżywa skrajnie trudną sytuację. Po braterskiej rozmowie powiedział mi: „Ojcze, potrzebujemy tylko Twojej bliskości, Twojego słuchania i Twojej modlitwy. To nas pociesza, dodaje odwagi, daje siłę i nadzieję, byśmy mogli dalej służyć młodym – ubogim i poranionym, zalęknionym i przerażonym!” Po tych słowach zapadła cisza. On i ja… kilka łez spłynęło po jego policzkach – i, muszę przyznać, po moich również.

Gdy spotkanie dobiegło końca, zostałem sam w biurze. Zadałem sobie pytanie, czy misja, do której Pan mnie wzywa, nie sprowadza się po prostu do tego, by być bratem – obecnym przy braciach, którzy cierpią, ale którzy mają nadzieję, którzy się zmagają, by czynić dobro, by służyć ubogim i którzy nie zamierzają się poddać? W głębi serca słyszałem głos, który mówił: „Warto powiedzieć «tak», gdy Pan puka – bez względu na cenę!”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

© SSW Wrocław. All Rights Reserved.