wielkanocne rozważanie
Poranek Zmartwychwstania nie zaczyna się od odpowiedzi. Zaczyna się od drogi.
Agata K. Kołakowska
Koordynator SSW
Prowincja Wrocławska
Koordynator SSW
Prowincja Wrocławska
Kobiety idą do grobu – jeszcze z ciężarem Wielkiego Piątku w sercu, jeszcze bez pewności, jeszcze z pytaniami. I właśnie w tej drodze, w tej wierności mimo niezrozumienia, rodzi się przestrzeń, w której Bóg może objawić coś absolutnie nowego.
Bo Zmartwychwstanie nie jest kontynuacją tego, co było.
Jest nowym początkiem.
I może dlatego tak głęboko łączy się ono z tym, co przeżywamy jako Stowarzyszenie Salezjanów Współpracowników w roku jubileuszu 150-lecia. Bo jubileusz w logice Ewangelii nigdy nie jest tylko powrotem do przeszłości. Jest momentem, w którym Bóg przypomina: to, co rozpocząłem, nadal żyje – ale chcę to czynić na nowo.
Zmartwychwstanie nie pozwala nam zatrzymać się na tym, co było dobre, piękne, owocne. Ono prowadzi dalej.
W tym świetle szczególnie wybrzmiewają słowa Maryi z Kany Galilejskiej:
„Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie” (J 2,5).
To zdanie, które Kościół daje nam w tym roku jako drogowskaz, odsłania bardzo głęboką prawdę o życiu wiary. Maryja nie daje uczniom planu działania. Nie tłumaczy, nie upraszcza, nie zabezpiecza. Ona kieruje ich ku Jezusowi i zaprasza do postawy, która przekracza ludzką logikę: do zaufania.
W Kanie nie chodziło tylko o brak wina.
Chodziło o moment przejścia – od ludzkiej bezradności do działania Boga.
Podobnie jest w poranek Zmartwychwstania. Uczniowie nie wiedzą jeszcze, co się wydarzyło. Nie rozumieją. A jednak zaczynają iść, zaczynają szukać, zaczynają wierzyć – jeszcze nie widząc wszystkiego.
Wiara paschalna rodzi się właśnie tutaj:
w gotowości, by zrobić krok, nawet jeśli nie wszystko jest jasne.
Patrząc na 150 lat historii Salezjanów Współpracowników, widzimy, że ta sama logika prowadziła pierwszych i prowadzi nas dzisiaj. Św. Jan Bosko nie budował dzieła na pewności ludzkich zabezpieczeń, ale na zaufaniu Bogu i na odwadze ludzi, którzy byli gotowi odpowiedzieć.
Stowarzyszenie nie powstało jako idea doskonała.
Powstało jako odpowiedź.
Odpowiedź świeckich, którzy w swojej codzienności – w rodzinach, pracy, społeczeństwie – chcieli żyć Ewangelią i współdzielić misję wobec młodych. To właśnie ta codzienna, często ukryta wierność stała się przestrzenią działania Boga.
I to jest może najważniejsze pytanie jubileuszu:
czy my nadal jesteśmy gotowi odpowiadać?
Nie tylko na to, co już znamy.
Ale na to, co Bóg chce uczynić dziś.
Zmartwychwstanie Chrystusa otwiera przed nami perspektywę, która przekracza lęk przed przyszłością. Pokazuje, że Bóg nie działa według naszych schematów, ale jest wierny swojemu planowi zbawienia – nawet wtedy, gdy przechodzi on przez krzyż.
Dlatego duchowość salezjańska, tak głęboko zakorzeniona w codzienności, jest jednocześnie duchowością paschalną. Uczy obecności, która nie ucieka od trudności. Uczy nadziei, która nie jest naiwna. Uczy miłości, która potrafi zaczynać od nowa.
Być Salezjaninem Współpracownikiem w świetle Zmartwychwstania oznacza żyć w przekonaniu, że Bóg działa – także dziś, także tutaj, także przez nas.
Oznacza mieć odwagę zaufać Jego słowu bardziej niż własnym obawom.
Oznacza być dla młodych znakiem, że życie ma sens – nie dlatego, że jest łatwe, ale dlatego, że jest zanurzone w Bogu.
Dla nas – ludzi duchowości salezjańskiej – Wielkanoc ma bardzo konkretny smak:
To radość, która nie jest powierzchowna.
To obecność, która nie jest przypadkowa.
To miłość, która wychowuje.
To bycie blisko – tak jak ks. Bosko.
To widzenie więcej – nawet tam, gdzie inni widzą tylko trudność.
To wiara w młodego człowieka – nawet wtedy, gdy on sam już w siebie nie wierzy.
Bo Zmartwychwstanie to nie teoria.
To życie, które przekazujemy dalej.
Panie Jezu Chryste,
Zmartwychwstały i Żyjący,
dziękujemy Ci za dar życia, które zwycięża śmierć,
za nadzieję, która rodzi się w ciszy pustego grobu,
za miłość, która nie cofa się przed krzyżem.
Ucz nas żyć paschalnie –
z odwagą, z wiarą, z radością.
Spraw, abyśmy jako Salezjanie Współpracownicy
byli świadkami Twojej obecności w świecie,
szczególnie pośród młodych.
Zakotwicz nasze serca w Tobie.
I prowadź nas drogą, którą sam dla nas przygotowałeś.
Amen.
Niech Chrystus Zmartwychwstały
umacnia w nas wiarę, która nie zatrzymuje się na tym, co było,
ale z odwagą otwiera się na to, co Bóg czyni dziś.
Niech prowadzi nas drogą zaufania,
abyśmy – jak Maryja w Kanie – potrafili w codzienności
robić wszystko, cokolwiek On nam powie.
Niech ten święty czas jubileuszu
odnowi w nas radość powołania
i rozpali na nowo serce dla młodych.
Alleluja – Chrystus żyje i działa.
A my jesteśmy zaproszeni, by iść razem z Nim.
Z modlitwą,
Agata K. Kołakowska SSW
© SSW Wrocław. All Rights Reserved.