„Bezpieczne wakacje zaczynają się od obecności wychowawcy”. Salezjańska odpowiedź na wyzwania współczesności

Wywiad Karola Białkowskiego z ks. Piotrem Lorkiem SDB

Jak wychowywać, aby młodzi czuli się naprawdę bezpieczni? Czy wystarczą procedury, regulaminy i standardy ochrony małoletnich? A może fundamentem pozostaje coś znacznie głębszego – obecność wychowawcy, relacja i autentyczna troska o dobro młodego człowieka?

Na te pytania odpowiada ks. Piotr Lorek SDB w rozmowie z Karolem Białkowskim, opublikowanej 8 lipca 2026 r. na łamach „Gościa Niedzielnego” pod znamiennym tytułem: „Bezpieczne wakacje zaczynają się od obecności wychowawcy”.

Wywiad, który warto przeczytać uważnie

To nie jest jedynie rozmowa o organizacji kolonii, obozów czy półkolonii. To ważny głos o odpowiedzialności wychowawców, kulturze ochrony dzieci i młodzieży oraz o niezwykłej aktualności systemu prewencyjnego św. Jana Bosko.

Ks. Piotr Lorek – delegat Inspektorii św. Jana Bosko ds. ochrony małoletnich oraz członek Rady przy Delegacie Konferencji Episkopatu Polski ds. Ochrony Dzieci i Młodzieży – przypomina, że troska o bezpieczeństwo najmłodszych nie jest dodatkiem do działalności salezjańskiej. Jest jej sercem.

„Organizacja wypoczynku dzieci i młodzieży to jest nasze DNA. Wynika z charyzmatu salezjańskiego i z tego, co pozostawił nam św. Jan Bosko.”

W tegorocznej edycji szkoleń „Bezpieczne wakacje” przygotowanych przez salezjanów uczestniczyło około 170 osób – wychowawców, animatorów, kierowników wypoczynku oraz młodych ludzi formujących się w Szkole Animatora Salezjańskiego. To pokazuje, że środowisko salezjańskie traktuje ochronę dzieci nie jako formalność, lecz jako integralną część swojej misji wychowawczej.

Nie tylko reagować, ale przewidywać

Jednym z najmocniejszych przesłań wywiadu jest przekonanie, że bezpieczeństwo nie zaczyna się wtedy, gdy wydarzy się coś złego.

„Ono zaczyna się dużo wcześniej – od dobrego przygotowania wychowawców, przemyślanej organizacji i odpowiedzialności za każde dziecko.”

Dlatego podczas szkoleń mówi się nie tylko o standardach ochrony małoletnich, ale również o bardzo konkretnych sprawach: transporcie, zakwaterowaniu, podziale obowiązków, organizacji przestrzeni czy czynnikach ryzyka. Salezjańska pedagogika od początku była pedagogiką prewencji – sztuką przewidywania i tworzenia środowiska, w którym dobro może wzrastać, a zagrożenia są rozpoznawane odpowiednio wcześnie.

Salezjańskie Inspiracje: obecność, która wychowuje

W ramach naszego cyklu „Salezjańskie Inspiracje” warto spojrzeć na słowa ks. Piotra Lorka szerzej – przez pryzmat duchowości i pedagogiki św. Jana Bosko.

W klasycznym tekście „System prewencyjny w wychowaniu młodzieży” (1877) św. Jan Bosko pisał, że wychowawca powinien być pośród młodych jak kochający ojciec: obecny, życzliwy, czujny i gotowy do pomocy. Nie chodziło o kontrolę, lecz o asystencję – bycie blisko wychowanków w codzienności.

To właśnie do tej intuicji nawiązuje ks. Lorek, gdy mówi:

„Wychowawca nie może być tylko organizatorem programu. Powinien być z dziećmi.”

Asystencja oznacza wspólne spędzanie czasu, rozmowę, obserwację, budowanie relacji i tworzenie środowiska bogatego w wartości. Dzięki temu wychowawca zna swoich podopiecznych, szybciej zauważa zmianę zachowania i może odpowiednio wcześnie zareagować.

Rozum, religia i miłość – filary nadal aktualne

Św. Jan Bosko oparł swój system wychowawczy na trzech filarach: rozumie, religii i miłości wychowawczej (amorevolezza). Ks. Lorek pokazuje, że po ponad 150 latach pozostają one zaskakująco aktualne.

Rozum – odpowiedzialność

To umiejętność przewidywania zagrożeń, znajomość przepisów, dobre przygotowanie i odpowiedzialne podejmowanie decyzji.

Religia – duchowość

Przypomina, że wychowanie nie kończy się na organizacji czasu wolnego. Młody człowiek potrzebuje także drogi do Boga, sensu i nadziei.

Miłość wychowawcza – amorevolezza

To autentyczna troska o dobro dziecka, okazywana w sposób mądry, odpowiedzialny i bezpieczny.

W Konstytucjach Towarzystwa św. Franciszka Salezego czytamy, że salezjanin „wychowuje ewangelizując i ewangelizuje wychowując”. Te dwa wymiary nigdy nie mogą być rozdzielone. Bezpieczeństwo fizyczne, emocjonalne i duchowe młodego człowieka tworzą jedną całość.

Duch rodzinny – znak rozpoznawczy oratorium

W rozmowie pojawia się także niezwykle ważne pojęcie „ducha rodzinnego”. Tam, gdzie dzieci mogą szczerze się śmiać, czują się akceptowane i wiedzą, że są bezpieczne, łatwiej budować zdrowe relacje.

To echo marzenia św. Jana Bosko o domu, który będzie jednocześnie domem, parafią, szkołą i podwórkiem. W Karta Tożsamości Rodziny Salezjańskiej podkreśla się, że misja salezjańska realizuje się przede wszystkim poprzez tworzenie środowisk, w których młodzi doświadczają zaufania, odpowiedzialności i wspólnoty.

Dlatego tak ważna jest również jedność wychowawców. Wspólne wartości, jasne zasady i wzajemne wsparcie tworzą przestrzeń, w której młody człowiek może wzrastać bez lęku.

Kodeksy zachowań nie są przeszkodą

Współczesne standardy ochrony małoletnich bywają czasem postrzegane jako zbiór ograniczeń. Ks. Lorek proponuje jednak zupełnie inne spojrzenie.

„Dobry wychowawca nie przestrzega zasad dlatego, że musi. Robi to dlatego, że wie, iż chronią one dziecko, ale również jego samego.”

To bardzo salezjańskie myślenie. Przepisy nie zastępują relacji, ale pomagają ją chronić. Jasne granice, przejrzyste zasady i odpowiedzialne zachowania są wyrazem szacunku wobec godności każdego młodego człowieka.

Uważność zamiast pochopnych diagnoz

Szczególnie cenne są słowa dotyczące rozpoznawania możliwej krzywdy. Ks. Lorek podkreśla, że nie istnieje jeden objaw, który zawsze oznacza przemoc. Wychowawca powinien być uważny na samotność, wycofanie, trudności w relacjach, nagłe problemy szkolne czy silne trudności emocjonalne, ale równocześnie zachować roztropność.

„Rolą wychowawcy nie jest wydawanie diagnozy, ale uważna obserwacja i rozeznanie, czy dziecko nie potrzebuje pomocy.”

Ta postawa doskonale wpisuje się w salezjańską tradycję rozeznania i towarzyszenia. Wychowawca nie jest sędzią ani śledczym. Jest osobą, która potrafi słuchać, okazać wsparcie i skierować dziecko do odpowiedniej pomocy.

Co to oznacza dla Salezjanów Współpracowników?

Dla członków Stowarzyszenie Salezjanów Współpracowników ta rozmowa ma szczególne znaczenie. Projekt Życia Apostolskiego Salezjanów Współpracowników przypomina, że uczestniczymy w misji wychowawczej Księdza Bosko nie tylko podczas wydarzeń organizowanych przez Rodzinę Salezjańską. Jesteśmy wychowawcami również w rodzinie, miejscu pracy, parafii i środowisku lokalnym.

Budowanie bezpiecznego środowiska zaczyna się od codziennych gestów: obecności, rozmowy, zainteresowania, cierpliwego słuchania i konsekwentnego świadectwa życia. Każdy Salezjanin Współpracownik jest wezwany do tworzenia przestrzeni, w której młodzi mogą doświadczać szacunku, odpowiedzialności i nadziei.

Jedna rada na wakacje

Na końcu wywiadu ks. Piotr Lorek zostawia wychowawcom jedno słowo:

„Obecność.
Ale obecność rozumną, serdeczną i odpowiedzialną. Taką, która przewiduje zagrożenia, zachowuje zdrowe granice i buduje zaufanie.”

To zdanie można potraktować jako krótkie streszczenie całej pedagogiki św. Jana Bosko. W świecie pełnym pośpiechu i rozproszenia najcenniejszym darem wychowawcy pozostaje czas ofiarowany młodemu człowiekowi.

Bo bezpieczeństwo nie rodzi się przede wszystkim z przepisów. Rodzi się z obecności.

A obecność – jeśli jest rozumna, serdeczna i odpowiedzialna – pozostaje jednym z najpiękniejszych darów, jakie wychowawca może ofiarować młodemu człowiekowi.

Polecamy lekturę

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

© SSW Wrocław. All Rights Reserved.