Uczyć się kochać jak ks. Bosko. Najświętsze Serce Jezusa źródłem salezjańskiego powołania

Serce, z którego narodziła się salezjańska misja

Czerwiec w tradycji Kościoła jest miesiącem poświęconym Najświętszemu Sercu Jezusa. Dla Rodziny Salezjańskiej nie jest to jedynie jedna z wielu pobożności. To duchowe źródło, z którego św. Jan Bosko czerpał inspirację do swojej misji wychowawczej, apostolskiej i społecznej. Choć większość z nas spontanicznie kojarzy ks. Bosko z Maryją Wspomożycielką Wiernych, warto pamiętać, że u kresu życia właśnie Najświętsze Serce Jezusa stało się jednym z najważniejszych tematów jego duchowości.

Historia relacji św. Jana Bosko z Sercem Jezusa nie jest historią sentymentalnej pobożności. Jest historią człowieka, który odkrył, że serce wychowawcy musi naśladować Serce Chrystusa – pełne miłości, cierpliwości, miłosierdzia i gotowości do poświęcenia.

„Da mihi animas” – program zaczerpnięty z Serca Chrystusa

Motto św. Jana Bosko:

„Da mihi animas, cetera tolle”
(„Daj mi dusze, resztę zabierz”)

nie było jedynie hasłem apostolskim. Było wyrazem jego całkowitego utożsamienia się z miłością Chrystusa Dobrego Pasterza.

Jan Bosko od najmłodszych lat kontemplował Ewangelię, odkrywając w niej Jezusa, który szuka zagubionych, pochyla się nad ubogimi i oddaje życie za swoje owce. Właśnie taki obraz Chrystusa odnajdujemy w nabożeństwie do Najświętszego Serca – Serca przebitego, ale nadal kochającego.

Wychowanie młodzieży, troska o najuboższych, cierpliwość wobec grzeszników i nieustanne przebaczanie były dla ks. Bosko konkretnym sposobem naśladowania Serca Jezusa.

Najświętsze Serce Jezusa w „Młodzieńcu Zaopatrzonym”

Jednym z najbardziej wymownych świadectw jest fakt, że ks. Bosko umieścił nabożeństwo do Najświętszego Serca Jezusa w swoim najpopularniejszym dziele formacyjnym „Il Giovane Provveduto” („Młodzieniec Zaopatrzony”).

W wydaniu z 1885 roku pisał:

„Najświętsze Serce Jezusa, spraw, abym Cię coraz bardziej miłował.”

Była to modlitwa, którą polecał młodym ludziom każdego dnia. Ks. Bosko tłumaczył również genezę nabożeństwa do Najświętszego Serca, odwołując się do objawień św. Małgorzaty Marii Alacoque i wskazując, że Serce Jezusa jest symbolem Jego nieskończonej miłości do człowieka.

Dla niego nie była to pobożność zarezerwowana dla zakonników czy mistyków. Była drogą dla młodzieży, rodzin i ludzi świeckich.

Serce Jezusa jako szkoła miłości wychowawczej

Święty Jan Bosko nie stworzył systemu wychowawczego opartego na regulaminach czy karach. Fundamentem Systemu Prewencyjnego była miłość.

W słynnym Liście z Rzymu z 1884 roku pisał:

„Nie wystarczy kochać młodych; oni muszą wiedzieć, że są kochani.”

To zdanie można nazwać salezjańskim tłumaczeniem nabożeństwa do Najświętszego Serca Jezusa.

Serce Jezusa nie tylko kocha. Ono pozwala człowiekowi doświadczyć tej miłości.

Dlatego salezjańska obecność pośród młodych, rodzinny klimat, życzliwość, dobroć i serdeczność nie są jedynie metodami pedagogicznymi. Są odbiciem stylu samego Chrystusa.

Wielkie dzieło życia – Bazylika Najświętszego Serca w Rzymie

Najbardziej widzialnym znakiem związku św. Jana Bosko z Najświętszym Sercem Jezusa jest Bazylika Najświętszego Serca Jezusowego w Rzymie.

W 1880 roku papież Leon XIII powierzył ks. Bosko niezwykle trudne zadanie ukończenia budowy świątyni poświęconej Najświętszemu Sercu Jezusa. Brakowało funduszy, projekt wydawał się niemal niemożliwy do zrealizowania.

Mimo podeszłego wieku, chorób i wyczerpania ks. Bosko podjął się tego dzieła. Przemierzał Włochy i Francję, zbierając fundusze. Poświęcił temu ostatnie lata swojego życia. Historycy salezjańscy podkreślają, że wysiłek związany z budową bazyliki znacząco przyczynił się do pogorszenia jego zdrowia.

14 maja 1887 roku świątynia została uroczyście konsekrowana.

Dwa dni później, 16 maja 1887 roku, św. Jan Bosko odprawił w niej Mszę Świętą, która przeszła do historii duchowości salezjańskiej.

Msza święta łez

Podczas tej Eucharystii ks. Bosko wielokrotnie przerywał celebrację, zalewając się łzami.

Świadkowie wspominają, że nie był w stanie powstrzymać wzruszenia.

Dopiero później wyjaśnił swoim współbraciom, że podczas Mszy zobaczył całe swoje życie w świetle pierwszego snu z dziewiątego roku życia.

Zrozumiał wtedy, że wszystko, co Pan Bóg zapowiedział mu jako chłopcu – ratowanie młodzieży, rozwój dzieła salezjańskiego i rozszerzenie misji na cały świat – rzeczywiście się wypełniło. Budowa bazyliki Najświętszego Serca była niejako pieczęcią postawioną przez Boga na jego życiowym powołaniu.

Niektórzy biografowie nazywają tę Eucharystię „testamentem duchowym ks. Bosko”.

Co relacja św. Jana Bosko z Sercem Jezusa mówi dziś Salezjanom Współpracownikom?

Patrząc na łzy ks. Bosko w rzymskiej bazylice Sacro Cuore, możemy odkryć najgłębszą tajemnicę jego życia: wszystkie dzieła, szkoły, oratoria, misje i wspólnoty zrodziły się nie z organizacji czy strategii, ale z doświadczenia miłości Chrystusa.

Niewiele osób pamięta, że św. Jan Bosko połączył rozwój kultu Najświętszego Serca z misją ludzi świeckich.

Tworząc różne gałęzie Rodziny Salezjańskiej, założył również Pobożne Dzieło Najświętszego Serca Jezusowego. Łączyło ono dobroczyńców, współpracowników i wszystkich zaangażowanych w misję salezjańską we wspólnej modlitwie i Eucharystii.

Dla ks. Bosko było oczywiste, że świeccy nie są jedynie pomocnikami duchownych. Są współodpowiedzialni za misję Kościoła. Serce Jezusa stawało się przestrzenią spotkania kapłanów, osób konsekrowanych i świeckich. Dzisiaj Salezjanie Współpracownicy realizują tę samą intuicję.

Dla Salezjanów Współpracowników historia więzi św. Jana Bosko z Najświętszym Sercem Jezusa nie jest jedynie ciekawostką z życia Założyciela. Jest zaproszeniem do odkrywania własnego powołania apostolskiego.

Święty Jan Bosko nie zatrzymał się na podziwianiu miłości Chrystusa. Pozwolił, aby ta miłość przemieniała jego sposób patrzenia na ludzi. To właśnie dlatego potrafił dostrzec przyszłość w chłopcach odrzuconych przez społeczeństwo, przyjmować z cierpliwością ich słabości i wierzyć w dobro, które inni już dawno przekreślili.

Dla nas, Salezjanów Współpracowników, Serce Jezusa nie jest jedynie przedmiotem nabożeństwa. Jest szkołą codziennego życia apostolskiego.

W Programie Życia Apostolskiego czytamy:

„Salezjanie Współpracownicy czerpią inspirację z apostolskiej postawy Księdza Bosko, który czuł się posłany do młodzieży przez Boga i który dla realizacji swej misji odwoływał się nieustannie do dobroci i miłości Chrystusa Dobrego Pasterza.”

(PŻA, Statut, art. 11)

Patrząc na św. Jana Bosko modlącego się przed Sercem Jezusa, możemy zadać sobie kilka ważnych pytań:

  • Czy moje serce staje się bardziej podobne do Serca Chrystusa?
  • Czy potrafię dostrzegać dobro tam, gdzie inni widzą jedynie problemy?
  • Czy moja obecność w rodzinie, pracy, parafii i Centrum Lokalnym daje innym doświadczenie bycia kochanym?
  • Czy jestem gotów poświęcić swój czas dla młodych, tak jak czynił to św. Jan Bosko?

Duchowość Salezjanina Współpracownika nie realizuje się przede wszystkim w wielkich dziełach. Najczęściej wyraża się w małych gestach codziennej miłości: w cierpliwej rozmowie, wysłuchaniu młodego człowieka, wsparciu rodziny przeżywającej trudności, obecności przy osobie samotnej czy w zaangażowaniu na rzecz wspólnoty.

To właśnie tam Serce Jezusa spotyka współczesny świat.

Serce Jezusa a nasze „Da mihi animas”

Motto św. Jana Bosko „Da mihi animas, cetera tolle” nie było hasłem skutecznego działania. Było wyznaniem człowieka całkowicie zakochanego w Chrystusie.

Jako Salezjanie Współpracownicy jesteśmy zaproszeni, aby również nasze „Da mihi animas” rodziło się nie z aktywizmu, lecz z modlitwy i osobistej relacji z Jezusem.

Bez zakorzenienia w Jego Sercu łatwo zamienić misję w działalność społeczną, a apostolstwo w serię zadań do wykonania. Tymczasem św. Jan Bosko przypomina nam, że prawdziwa skuteczność apostolska rodzi się z miłości.

Najpierw trzeba pozwolić się pokochać Chrystusowi.

Dopiero potem można pomagać innym odkrywać, że są kochani przez Boga.

Budować kulturę Serca

Dzisiejszy świat potrzebuje świadków bardziej niż nauczycieli. Potrzebuje ludzi, którzy potrafią kochać w sposób bezinteresowny, cierpliwy i wierny.

Być może właśnie tutaj znajduje się jedno z najważniejszych zadań Salezjanów Współpracowników XXI wieku: budować wokół siebie „kulturę Serca” – atmosferę życzliwości, zaufania, dialogu i nadziei.

Tak czynił św. Jan Bosko.
Tak żył Najświętsze Serce Jezusa.

Także dziś Chrystus zaprasza każdego z nas, abyśmy stawali się Jego sercem dla młodych, rodzin i wszystkich, których spotykamy na drogach codzienności.


Źródła

  1. Św. Jan Bosko, Il Giovane Provveduto („Młodzieniec Zaopatrzony”), wyd. 1885.
  2. Św. Jan Bosko, Lettera da Roma del 10 maggio 1884 (List z Rzymu z 1884 r.) – źródło słynnego zdania: „Nie wystarczy kochać młodych; oni muszą wiedzieć, że są kochani.”

  3. G.B. Lemoyne SDB, Memorie Biografiche di Don Giovanni Bosco, tom XVII, XVIII i XIX – opis budowy Bazyliki Najświętszego Serca Jezusowego w Rzymie oraz Mszy św. z 16 maja 1887 r.
  4. Bazylika Najświętszego Serca Jezusowego (Sacro Cuore) w Rzymie – historia budowy, konsekracji i działalności duszpasterskiej.
  5. Dokumentacja historyczna domu salezjańskiego Sacro Cuore w Rzymie oraz Archiwum Centralnego Salezjanów (ASC).
  6. Bollettino Salesiano (Biuletyn Salezjański), rok 1886 – cykl artykułów poświęconych Najświętszemu Sercu Jezusa publikowanych za życia św. Jana Bosko.
  7. Program Życia Apostolskiego Stowarzyszenia Salezjanów Współpracowników, Statut, art. 11.
  8. Konstytucje Towarzystwa św. Franciszka Salezego, art. 11: „Duch salezjański znajduje swój wzór i źródło w samym Sercu Chrystusa, Apostoła Ojca.”

  9. Ks. Pietro Stella SDB, Don Bosco nella storia della religiosità cattolica, LAS, Roma.

2 Responses

  1. Szczęść Boże, dziękuję za wspaniały artykuł, przedstawienie kultu do Najświętszego Serca Jezusowego.
    Opisanie tyłu wątków, faktów, zadanie pytań do każdego z nas powoduje , że czytam ten tekst z wielką radością i refleksją. Gratuluję Autorce/ Autorom napisania pięknego artykułu i poprzednich wspaniałych tekstów, które czytam i podziwiam.
    Życzę dalszych wsparć Ducha Świętego i kolejnych pięknych tekstów- artykułów okolicznościowych.
    Z Panem Bogiem, pozdrawiam serdecznie. Małgorzata Ciurys

  2. Szczęść Boże, serdecznie gratuluję Nowej Radzie Prowincji Wyborów i powierzonych funkcji.
    Niech Pan Jezus Was prowadzi przez kolejną kadencję, Matka Boska Wspomożycielka wspiera każdego dnia a Św. Jan Bosko czuwa nad Wami i inspiruje.
    Pozdrawiam serdecznie Radę Prowincji, Księdza Delegata i Siostrę Delegatkę z Panem Bogiem Małgorzata Ciurys

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

© SSW Wrocław. All Rights Reserved.