„Wszystko dla Pana!” – Uroczystość św. Marii Dominiki Mazzarello

Gdy patrzymy na świętych, często widzimy w nich postaci odległe, niemal nieosiągalne. A przecież świętość – jak udowodniła św. Maria Dominika Mazzarello – może mieć oblicze codzienności, prostoty i bezgranicznej miłości. Dziś, w dniu Jej uroczystości, nasze serca kierują się ku tej kobiecie z Mornese, która dała początek wielkiemu dziełu w duchu św. Jana Bosko – Zgromadzeniu Córek Maryi Wspomożycielki Wiernych, a przez nie również natchnęła wielu świeckich do zaangażowania się w charyzmat salezjański, m.in. jako Salezjanie Współpracownicy.

Pan posłał mnie tutaj” – powiedziała, gdy po przebytej chorobie twardo stąpając po ziemi, wciąż patrzyła w niebo. Jej życie nie było pasmem spektakularnych wydarzeń, lecz nieustannym oddawaniem Bogu tego, co proste, zwyczajne i codzienne – z ogromną miłością. Takie właśnie życie staje się przestrzenią świętości, która promieniuje.

Co ważne, przez większość swego życia Maria Dominika służyła młodym jako kobieta świecka, żyjąca w świecie, pracująca fizycznie, zatroskana o potrzeby innych. To właśnie w takim stylu życia dojrzewało jej powołanie. Zanim stała się współzałożycielką zgromadzenia zakonnego, była przede wszystkim kobietą głęboko zaangażowaną apostolsko i wychowawczo – bez habitu, lecz z sercem całkowicie oddanym Bogu. W tym sensie stanowi szczególny wzór dla nas, Salezjanów Współpracowników – ludzi świeckich, żyjących w świecie, ale pragnących przeżywać swoje życie jako powołanie i misję.

W Mornese zrodziło się nie tylko Zgromadzenie Córek Maryi Wspomożycielki – zrodził się również duch współpracy, komunia misji, duch „czynienia dobra z radością”, który dziś noszą w sobie także Salezjanie Współpracownicy. Maria Dominika, choć nie była kapłanem ani uczonym, została mistrzynią duchowości, przewodniczką dziewcząt i kobiet, osobą o niezwykłej intuicji pedagogicznej i duchowej.

Św. Jan Bosko, gdy spotkał Maìn – jak ją czule nazywano – rozpoznał w niej kogoś, kto „ma w sercu tę samą gorliwość o zbawienie młodzieży”. Dwoje świętych, z dwóch różnych światów, zjednoczonych przez jedno pragnienie: by młodzi – zwłaszcza najubożsi – poznali miłość Chrystusa.

Miłość jest cierpliwa, miłość potrafi milczeć, miłość wszystko wytrzyma” – mawiała. I rzeczywiście, jej miłość była wytrwała i konkretna. Uczyła nie tyle słowem, co przykładem. Kiedy trzeba było sprzątać, nosić wodę, przyszywać guziki czy łatać rany duszy – była pierwsza. Kiedy dziewczęta z Mornese potrzebowały kogoś, kto pokaże im, że są kochane – kochała je do końca.

Dziś, gdy jako Salezjanie Współpracownicy podejmujemy swoje powołanie do życia w świecie z sercem salezjańskim, św. Maria Dominika Mazzarello przypomina nam, że nasza droga to nie wielkie plany i deklaracje, ale wierna miłość do Boga i ludzi – tam, gdzie żyjemy i pracujemy. To droga pełna czułości i siły, jaką ona sama przeszła: „Uczmy się czynić wszystko z miłości, nic na siłę”.

Uroczystość św. Marii Dominiki jest dla naszej Rodziny Salezjańskiej zaproszeniem, by na nowo odkryć duchowość głęboko ludzką i głęboko Bożą. Duchowość, która nie odgradza nas od świata, lecz uzdalnia do jego przemiany. By nasze życie – podobnie jak życie tej niezwykłej kobiety – stawało się Ewangelią głoszoną z uśmiechem, z wrażliwością, z pasją wychowawczą.

Na zakończenie – słowa samej świętej, które mogą być drogowskazem dla każdego z nas:

„Czyńmy wszystko, co możemy, z wielką miłością – resztę uzupełni Pan.”

Święta Mario Dominiko Mazzarello – módl się za nami, ucz nas kochać, jak Ty.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

© SSW Wrocław. All Rights Reserved.